Poczdam - jazz i historia 11/10/2009
Przyjeżdża siÄ™ tam z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby siÄ™ pozbyć polskich kompleksów. Poczdam od kilku miesiÄ™cy jest bowiem sparaliżowany robotami drogowymi. WjeżdżajÄ…c w jednÄ… ulicÄ™ w centrum miasta, nigdy nie wiemy, gdzie wyjedziemy. Na szczęście jest też gdzie koić zmysÅ‚y. ZwÅ‚aszcza w ten weekend. I to drugi powód, by tam pojechać - 10. Poczdamski Festiwal Jazzowy.
Bill Ramsey, Brenda Boykin, Elena Sonenshine (Suchankova) - to tylko troje z kilkunastu artystów, którzy pojawiÄ… siÄ™ na podberliÅ„skich scenach w weekend 10-12 wrzeÅ›nia. Festiwal odbÄ™dzie siÄ™ w kilku miejscach naraz.
SÅ‚uchajÄ…c muzyki, bÄ™dzie siÄ™ można jednoczeÅ›nie delektować miastem. Na przykÅ‚ad podziwiać jego panoramÄ™, gdy Elena Suchankova wraz z zespoÅ‚em bÄ™dzie Å›piewać na promie pÅ‚ywajÄ…cym w piÄ…tkowy wieczór po rzece Haweli. Oprócz jednej z najpopularniejszych czeskich wokalistek, absolwentki konserwatorium w Pradze, zagrajÄ… na stateczku lokalne jazzowe zespoÅ‚y (koszt koncertu 22 euro, czyli ok. 90 zÅ‚). Niemka Isabeella Beumer, wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, zaÅ›piewa w Alte Neuendorfer Kirche (zbudowanym wedÅ‚ug szkiców Wilhelma IV w poÅ‚owie XIX wieku przez Ludwiga Hessego, niemieckiego architekta wyksztaÅ‚conego w koszaliÅ„skiej Akademii Budownictwa). Bilety 10-12 euro. W interdyscyplinarnym centrum kultury Waschhaus dadzÄ… koncerty Ensemble Du Verre (10,90 euro) i Quadro Nuevo (19,80 euro).
Najważniejsze wystÄ™py - Brendy Boykin (jazzmanki pochodzÄ…cej z Oakland w Kalifornii) i Billa Ramseya (który zagra z big bandem Niemieckiej Opery w Berlinie) odbÄ™dÄ… siÄ™ w sÅ‚ynnej Nikolaisaal przy Wilhelm-Staab Strasse. Hipernowoczesna sala koncertowa, zmodernizowana w 2000 r. przez francuskiego architekta Rudy'ego Ricciottiego, jest znana z doskonaÅ‚ej akustyki. JednoczeÅ›nie zaskakuje, bo mieÅ›ci siÄ™ w budynku odnowionym w stylu barokowym, jakich peÅ‚no w poczdamskim Å›ródmieÅ›ciu. Z Wilhelm-Staab Strasse, przy której jest poÅ‚ożona, najlepiej ulec pokusie i uciec z Poczdamu do parku. Dziki park, czyli Wildpark okalajÄ…cy zespóÅ‚ parkowo- -paÅ‚acowy Sanssouci (to tu znajduje siÄ™ m.in. paÅ‚ac Cecilienhof, gdzie w 1945 roku Churchill, Truman i Stalin dzielili EuropÄ™ po II wojnie Å›wiatowej) to miejsce, które pozwala wypocząć. Ale nie pod drzewem, tylko w komfortowym hotelu, których jest tam kilka.
Hotel Bayrisches Haus (Am Wildpark 1) to rezydencja w stylu bawarskim powstaÅ‚a w XIX wieku. Książę Wilhelm IV postawiÅ‚ jÄ… dla swojej ukochanej żony Elżbiety Ludwiki Wittelsbach, księżniczki bawarskiej, która bardzo tÄ™skniÅ‚a za domem. Na wzgórzu w lesie, z którego mogÅ‚a obserwować polowania, czuÅ‚a siÄ™ jak u siebie. Po II wojnie ta Bawaria w stolicy Brandenburgii zostaÅ‚a znacjonalizowana. - MieÅ›ciÅ‚o siÄ™ tu jakieÅ› centrum kultury, oÅ›rodek partii - mówi wÅ‚aÅ›cicielka Gertrude Schmack, która kupiÅ‚a obiekt w latach 90.
więcej na www.wprost.pl Numer: 37/2009 (1390)
oprac.KC HappySenior.pl













Kultura
Polska - podróże






Brak komentarzy.