Fordyfikacja 15/11/2009
Niebawem testowanie i opisywanie nowych modeli aut stanie siÄ™ nudne i pozbawione sensu. DoczekaliÅ›my bowiem czasów, w których już nawet Ford robi dobre samochody.
Pamiętacie stare fiesty, sierry, escorty i scorpio? Na lawetach i w warsztatach widywano je częściej niż jadące na własnych kołach po drodze. Urodą przypominały kioski ruchu, rdzewiały szybciej niż rynny, a w dodatku miewały śmieszne nazwy. Na przykład Ford Escort Bolero - wbrew pozorom wcale nie był wersją oferowaną wyłącznie Hiszpanom (bo w myśl tej zasady w Polsce musiałby się zwać jeszcze śmieszniej, np. Kujawiak). Niemniej nazwa ta okazała się wyjątkowo adekwatna do tego, jak auto zachowywało się na drodze. Po prostu na niej tańczyło.
NadszedÅ‚ jednak XXI wiek, wymagania klientów wzrosÅ‚y, konkurencja przyspieszyÅ‚a, wiÄ™c i Ford musiaÅ‚ siÄ™ wziąć do roboty. Tak powstaÅ‚y nowe focusy i mondeo, które wreszcie zaczęły sÅ‚użyć do jeżdżenia, a nie wypychania portfeli mechaników i producentów części zamiennych. Prawdziwa rewolucja nastÄ…piÅ‚a w 2007 r. wraz z pojawieniem siÄ™ na rynku nowego Mondeo czwartej generacji. Fordy zyskaÅ‚y wtedy nowÄ… twarz, nazywanÄ… przez speców od marketingu Ford Kinetic Design. Polega to na tym, że nawet kiedy stojÄ…, majÄ… wyglÄ…dać, jakby jechaÅ‚y.
Bez wzglÄ™du na to, co braÅ‚ czÅ‚owiek, który wpadÅ‚ na ten pomysÅ‚, należy przyznać, że Kuga jest jednym z najzgrabniejszych samochodów w segmencie kompaktowych SUV-ów. WyglÄ…da szalenie dynamicznie i agresywnie, a jednoczeÅ›nie lekko. Co wiÄ™cej, to wrażenie nie pryska - jak bywa to w wypadku dziewczyn, które wyglÄ…dajÄ… na szybkie - po ruszeniu z miejsca. Pod wzglÄ™dem precyzji ukÅ‚adu kierowniczego i zestrojenia zawieszenia ten ford nie ma sobie równych wÅ›ród SUV-ów. Prowadzi siÄ™ go jak usportowiony samochód kompaktowy, a uzyskanie takiego efektu w wypadku auta, które ma ponad 1,7 m wysokoÅ›ci, niejest oczywiste. Raczej niespotykane. Z tego powodu 200-konny benzyniak 2,5T pasuje do Kugi bardziej niż dwulitrowy diesel majÄ…cy o caÅ‚e 64 konie mniej. Po pierwsze, Å›wietnie brzmi. Po drugie, pÅ‚ynnie rozwija moc. Po trzecie, w standardzie ma napÄ™d na cztery koÅ‚a, za co w wypadku motoru 2.0 TDCi trzeba dopÅ‚acić 9 tys. zÅ‚. W tym miejscu zapytacie pewnie: „No dobrze, a co ze spalaniem?". Wierzcie mi, że radość z jazdy, jakÄ… daje jednostka benzynowa, zrekompensuje te dodatkowe marne 2-3 litry paliwa na 100 kilometrów.
więcej na: www.wprost.pl Numer: 43/2009 (1396) ; oprac.MC HappySenior.pl













Kultura
Zwierzęta

