czcionka normalna czcionka +1 czcionka +2
Dzisiaj jest piątek, 10 wrzesień   
Wyślij kwiaty Wyślij kwaity

Prawie jak SUV 25/10/2009

Prawie jak SUV

Większość SUV-ów z mizernym skutkiem udaje, że są autami terenowymi. Peugeot postawił na szczerość - nie wciska klientom kitu i nie dodaje do modelu 3008 napędu na cztery koła czy off-roadowych bajerów. Dlatego należy mu się więcej szacunku niż konkurentom.
Katalogi samochodów typu SUV przypominają horoskopy - to, co w nich napisano, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Sprzedawcy tych aut tłumaczą niezrozumiałym językiem, jak działa napęd na cztery koła, zachwalają przestronność wnętrza i bezpieczeństwo.

Tyle że przy zderzeniu z drzewem czy betonowym murem mamy takie same szanse przeżycia, prowadząc nowoczesne auto miejskie, jak kierując tirem.

Inaczej jest jednak, gdy wpadamy na inne auto. Ponieważ nasz sąsiad, najlepszy kumpel i najprawdopodobniej wszyscy znajomi mają już SUV-a, możemy przyjąć, że jeżeli swoim sedanem będziemy uczestniczyć w kraksie, to będzie to zapewne zderzenie z SUV-em. A ponieważ jest on wyższy i cięższy, a do tego ma większe koła niż nasze auto, to najpewniej niewzruszenie przejedzie po nas, po żonie, dzieciach i psie, zatrzymując się gdzieś w okolicach bagażnika. Dlatego chcąc chronić rodzinę przed SUV-ami, najprawdopodobniej rozważamy kupno takiego auta. I słusznie.

Na szczęście nie musimy się już nabierać na chwyty marketingowe i możemy kupić samochód, który choć wygląda jak SUV, to SUV-em nie jest i wcale się tego nie wstydzi. Peugeot przyznaje, że 3008 kompletnie nadaje się do jazdy w terenie i nie ma aspiracji do pokonywania trasy Suwałki - Wrocław na przełaj. Ma co prawda cztery koła, ale moc jest przekazywana wyłącznie na dwa przednie. Jedyną cechą, która stawia go w jednym rzędzie z SUV-ami, są gabaryty. Odległość między pośladkami pasażerów a powierzchnią asfaltu wynosi jakiś metr, w związku z czym w 3008 można się poczuć odizolowanym od tego, co się dzieje na drodze. Poprawia to widoczność, ułatwia zajmowanie miejsca w fotelach, pakowanie bagażnika itd. Łatwiej również podjeżdżać pod krawężniki, przeskakiwać nad koleinami i progami zwalniającymi.

Oczywiście w związku z tym, że auto ma napęd tylko na przednią oś, pojawiają się pewne niedogodności - kołom zdarza się stracić przyczepność podczas ruszania (szczególnie na luźnej nawierzchni), a szybkie pokonywanie zakrętów jest obarczone ryzykiem wypadania przodu poza zakręt. Aby ograniczyć to zjawisko, Peugeot utwardził w swoim najnowszym modelu zawieszenie, przez co nie jest ono już tak komfortowe, jak można by oczekiwać po aucie z Francji. Tak czy inaczej przedni napęd temu peugeotowi wystarcza. Znacznie ważniejsza jest przestronność i użytkowość oraz komfort jazdy, a pod tymi względami 3008 nie ma sobie równych. Miejsca jest w bród zarówno dla pasażerów przednich foteli, jak i tylnej kanapy. Bagażnik ma 432 l pojemności, a całość została wykończona zaskakująco dobrej jakości materiałami. Jest cicho, wygodnie i schludnie. Uwaga z adnotacją do dzienniczka należy się za słabą intuicyjność obsługi niektórych urządzeń. Francuz, który projektował fabryczną nawigację i radioodtwarzacz, robił to chyba dzień po święcie beaujolais nouveau, które raczył zakończyć pod stołem. A propos radioodtwarzacza, nie dajmy się namówić na dodatkowo płatny system nagłaśniający JBL. Rzęzi bardziej niż stare radia Unitry. Śmiem twierdzić, że seryjne audio Peugeota gra znacznie lepiej.
więcej na: www.wprost.pl Numer: 36/2009 (1389)

oprac.IR HappySenior.pl