czcionka normalna czcionka +1 czcionka +2
Dzisiaj jest niedziela, 05 wrzesieÅ„   
Wyślij kwiaty Wyślij kwaity

Reunion - wyspa kontrastów 12/02/2010

Reunion - wyspa kontrastów Reunion jest to mała wyspa, położona 220 km na południe od Mauritiusa. Reunion zamieszkuje ok. 800 tys. ludzi i jest to zamorskie terytorium Francji, czyli najbardziej od Europy oddalona część Unii Europejskiej. Oficjalnym językiem jest francuski a walutą Euro.

Po okoÅ‚o 3,5 godzinnym locie z Johannesburga, gÅ‚ównie poprzez Ocean Indyjski ale również na poÅ‚udniowÄ… częściÄ… Madagaskaru, wylÄ…dowaliÅ›my w Saint Denis, stolicy Reunionu. Pogoda, podobna jak w Durbanie, gorÄ…co i wilgotno. W wypożyczalni Avisa spotkaliÅ›my jednego z czoÅ‚owych pÅ‚ywaków RPA, Rolanda Schoemana, który przyjechaÅ‚ na Mistrzostwa Oceanu Indyjskiego. Jako, że obywateli RPA tam jak na lekarstwo, przyrzekliÅ›my przyjść na zawody na nastÄ™pny dzieÅ„ i wesprzeć walkÄ™ Rolanda o medale.

W Saint Denis, po ciemku, w drodze do naszego hotelu w Saint Gilles, zgubiliÅ›my siÄ™. MyÅ›laÅ‚by kto, maÅ‚a wysepka, jak tam siÄ™ zgubić. Reunion ma Å›wietnie rozwiniÄ™tÄ… sieć dróg, łącznie z dÅ‚ugimi odcinkami autostrady. Jest gdzie siÄ™ gubić.

Po przybyciu do hotelu-niespodzianka, wszystko zamkniÄ™te, brama, recepcja i nie można siÄ™ z nikim dogadać po angielsku. Po kilku telefonach dowiedzieliÅ›my siÄ™, że klucze i kody do bramy i drzwi sÄ… w sÄ…siednim hotelu. Mimo póżnej godziny temperatura powietrza ponad 30 stopni i bardzo wilgotno, dobrze, że w pokoju jest klimatyzacja.

Dookoła wyspy

W pierwszy poranek na wyspie postanawiamy objechać jÄ… dookoÅ‚a. Reunion ma okoÅ‚o 50 na 70 km, wiÄ™c nie jest to jakiÅ› specjalny wyczyn. W skrócie wyglÄ…da to tak: na póÅ‚nocy- stolica, gÄ™stsza zabudowa, lotnisko, na zachodzie - turyÅ›ci, gÅ‚ównie z Francji, biaÅ‚e plaże i surferzy, na poÅ‚udniu trochÄ™ biedniej, uprawy trzciny, dużo Hindusów i wulkan, na wschodzie też biedniej, dużo kreoli, w Å›rodku wspaniaÅ‚e góry, z najwyższym szczytem ponad 3000 m npm. Nawet w super sÅ‚oneczne dni, szczyty gór przykryte sÄ… chmurami a drogi dojazdowe zasnute sÄ… mgłą.

Podobno Reunion można objechać w 2 godziny, ale ja, oczywiÅ›cie chcÄ™ robić zdjÄ™cia, wiÄ™c zajmuje nam to póÅ‚ dnia. Przewodnik po Reunionie przestrzegaÅ‚ przed korkami na drogach i rzeczywiÅ›cie podczas przejazdów przez miasteczka, na każdym skrzyżowaniu stojÄ… dÅ‚ugie sznury samochodów.

Na południowym wschodzie zatrzymujemy się w miejscu gdzie lawa z wulkanu spływa aż do oceanu. Po każdym większym wybuchu wyspa powieksza swoją powierzchnię. Wulkan, Piton De la Furnaise, wybucha zwykle co 2 lata. Ostatni duży wybuch był w roku 2007 i spowodował powiększenie krateru i spływ ogromnych mas lawy do oceanu.

W miasteczkach krÄ™ci siÄ™ wielu ludzi, jakby nigdzie nie pracujÄ…cych, wiele rodzin piknikuje w okolicach nabrzeży, wodospadów i w laskach. Czuje siÄ™ wciąż Å›wiÄ…tecznÄ…, a może wakacyjnÄ… atmosferÄ™. Wyspa ma 30% bezrobocie, wiÄ™c co trzeci dorosÅ‚y obywatel nie ma formalnego zatrudnienia. Po poÅ‚udniu docieramy na zawody pÅ‚ywackie, Roland Schoeman zdobywa jeden zÅ‚oty i jeden srebrny medal, nie ma tutaj bardzo silnej konkurencji. NastÄ™pnego dnia potężna burza spowodowaÅ‚a odwoÅ‚anie części zawodów i Roland, po zdobyciu jednego zÅ‚otego medalu, straciÅ‚ szansÄ™ na nastÄ™pny.

Góry

Reunion jest wyspÄ… tropikalnÄ… i wulkanicznÄ…, wiÄ™c tylko zachodnia część ma plaże z biaÅ‚ym piaskiem i barierÄ™ z rafy koralowej. ResztÄ™ plaż pokrywa czarny piach wulkaniczny lub kamienie. I chociaż ogromna część turystów przyjeżdza tutaj wÅ‚aÅ›nie dla tych biaÅ‚ych plaż, to najwiekszÄ… atrakcjÄ… Reunionu sÄ… wspaniaÅ‚e, niesamowite góry, niczym z baÅ›niowej opowieÅ›ci filmowej.

Trzy miliony lat temu wulkan, Piton Des Neiges daÅ‚ poczÄ…tek tej niezwykÅ‚ej wyspie. Wybuchy tego pradawanego wulkanu spowodowaÅ‚y ostateczne zapadniÄ™cie w trzech miejscach, i wygaszenie. Z tego procesu zaÅ› narodziÅ‚y siÄ™ przepiÄ™kne góry z trzema amfiteatrami: Cirque De Mafate, Cirque de Cilaos i Cirque de Salazie, z najwyższym szczytem Piton Des Neigres, widocznym z wielu miejsc na wyspie.

Cirque de Mafate byÅ‚ pierwszym, który postanowiliÅ›my obejrzeć z bliska. Nie można samochodem wjechać na dno kanionu aby dostać siÄ™ do jego wnÄ™trza. Jedzie siÄ™ krÄ™tymi drogami do góry do punktu widokowego, z którego można podziwiać wnÄ™trze amfiteatru. Szczególnie interesujÄ…cym jest Le Maido, gdzie ze szczytu z jednej strony widać góry i amfiteatr a z drugiej roztacza siÄ™ widok na wybrzeże, Le Port i Saint Paul. Å»adne zdjÄ™cie nie odda majestatu tych gór i ich dzikiego piÄ™kna!

30 grudnia planujemy wyjazd do Cilaos, które jest najwyżej poÅ‚ożonym miasteczkiem na wyspie i w samym Å›rodku kolejnego amfiteatru, Cirque De Cilaos. Na dole byÅ‚a mgÅ‚a i chmury, wiÄ™c zachodziÅ‚a obawa, że nic nie zobaczymy, po prostu odbÄ™dziemy podróż w chmurach. Do Cilaos droga zaczyna siÄ™ na dnie kanionu i pnie siÄ™ w górÄ™ aż do osiÄ…gniecia wysokoÅ›ci 1200 m npm. Okazuje siÄ™, że mgÅ‚a i chmury widoczne od zachodniej strony, gdzieÅ› siÄ™ rozlazÅ‚y i pokonujÄ…c 400 zakrÄ™tów możemy podziwiać wspaniaÅ‚e szczyty i bujnÄ… roslinność wyspy. Na górze Janusz biegnie w góry, a ja do miasteczka robić zdjÄ™cia.

Hell- Bourg i Cirque de Salazie

W ostatnim dniu roku zmieniamy miejsce zamieszkania. ChciaÅ‚am zarezerwować caÅ‚y pobyt w jednym hotelu, ale mimo że, robiÅ‚am to w sierpniu, nie byÅ‚o już miejsc. Na kolejne trzy noce, w tym sylwestrowÄ…, agentka zarezerwowaÅ‚a nam pobyt w maleÅ„kiej, górskiej miejscowoÅ›ci Hell-Bourg w samym sercu trzeciego amfiteatru, Cirque De Salazie.

Po przejechaniu na drugÄ… część wyspy, wjeżdzamy na dno kanionu, a przed nami roztaczajÄ… siÄ™ niekoÅ„czÄ…ce wodospady, niektóre do 500 m wysokoÅ›ci. Widać, że ta część wyspy ma najbardziej bujnÄ… roÅ›linność i pewnie najwiÄ™cej opadów. Nasze miejce pobytu bardziej przypomina niebo niż piekÅ‚o (hell!): urocze, maleÅ„kie domki kreolskie w otoczeniu majestatycznych gór i rodzinny hotel ze Å›wietnÄ… restauracjÄ…. Widok z okna jak z baÅ›ni braci Grimm !!! Codziennie rano uliczki wypeÅ‚nia urzekajÄ…cy zapach Å›wieżo upieczonych bagietek i rogalików. Nie bez przyczyny Hell-Bourg, w każdej książce jest wspominany jako miejsce, które trzeba odwiedzić.

Helikopter

Bardzo chciaÅ‚am zobaczyć Reunion z powietrza, czyli przelecieć siÄ™ helikopterem. Sprawa nie jest tak prosta jakby siÄ™ mogÅ‚o wydawać. Po pierwsze najkrótszy nawet przelot jest kosztowny i trzeba przygotować siÄ™ na wydanie najmniej ok. 200 Euro. Drugim problemem jest pogoda. Przez wiekszość dni w roku nad górami unosi siÄ™ potężna czapa chmur i po prostu sÅ‚aba widoczność nie pozwala helikopterom poruszać siÄ™ w tych strefach.

ZapisaÅ‚am siÄ™ na jeden z poranków w starym roku, a po dotarciu na miejsce, o 6.45, zostaliÅ›my poinformowani, że lotu nie bÄ™dzie ze wzglÄ™du na złą pogodÄ™. Francuzi, którzy też czekali na lot wÅ›ciekli siÄ™ i wywiÄ…zaÅ‚a siÄ™ niezÅ‚a awantura. Ja byÅ‚am raczej rozczarowana niż zÅ‚a. Moje marzenie, choć tylko częściowo, ziÅ›ciÅ‚o siÄ™ pierwszego stycznia 2010 r. Wulkan i Cirque de Salazie byÅ‚y w chmurach, wiÄ™c oblecieliÅ›my tylko część wyspy. Juz po starcie wiedziaÅ‚am, że nie zrobiÄ™ zdjęć mego życia, a przeszkodÄ… byÅ‚y zmatowiaÅ‚e i podrapane szyby oraz odbijajÄ…ce siÄ™ Å›wiatÅ‚o. Wrażenie niesamowite, widoki piÄ™kne ale niestety za krótko. LecieliÅ›my wzdÅ‚uż kanionu do serca Cirque de Mafate, ponad szczytami gór do Cirque de Cilaos i z powrotem wybrzeżem, podziwiajÄ…c najatrakcyjniejsze, biaÅ‚e plaże w zachodniej części wyspy.

Wulkan

ObjechaliÅ›my Reunion wzdÅ‚uż, wszerz, do góry i na dóÅ‚. ZostaÅ‚a nam tylko wyprawa na wulkan Piton De Furnaise, który można odwiedzać tylko gdy jest dobra widoczność. Podczas mgÅ‚y "wejÅ›cie" jest zamkniÄ™te. SpróbowaliÅ›my raz, w drodze do naszego drugiego miejsca zamieszkania, ale zrezygnowaliÅ›my w poÅ‚owie drogi, bo we mgle nawet nie bardzo wiedzieliÅ›my gdzie jesteÅ›my. ZostaÅ‚ nam już tylko jeden, ostatni, caÅ‚y dzieÅ„ na wyspie. Warunki pogodowe bardzo niejednoznaczne, w naszej wioseczce , wysoko w górach, Å›wieci sÅ‚oÅ„ce i widoczność jest doskonala. Zrywam siÄ™ z Å‚óżka chyba o 6 rano. Dobra pogoda zachÄ™ca mnie aby wyciÄ…gnąć Janusza z Å‚óżka i przyspieszyć wyjazd. Gdy zjeżdzamy na dóÅ‚, do poziomu morza, nad górami w kierunku wulkanu unoszÄ… siÄ™ gÄ™ste chmury.

Jedziemy, to nasz ostatni dzieÅ„ na wyspie. Znów wspinamy siÄ™ do góry, krÄ™tymi drogami i niesamowicie bujna szata roÅ›linna zmienia siÄ™ caÅ‚kowicie co kilkanaÅ›cie kilometrów. Widzimy paprocie jak z Parku Jurajskiego i podziwiamy przepiÄ™kne lasy z cryptomerii japoÅ„skej. Bliżej wulkanu krajobraz siÄ™ zmienia i okolica zaczyna wyglÄ…dać trochÄ™ księżycowo. ZnikÅ‚a gdzieÅ› bujna roÅ›linność, widzimy kamienie, skaÅ‚y a piaszczysta droga doprowadza nas do strefy wulkanicznej.

Chmury, zasÅ‚aniajÄ…ce wulkan, widziane z doÅ‚u zostawiliÅ›my za sobÄ…, a raczej pod sobÄ…. Nad nami błękitne niebo i bezlitosne sÅ‚oÅ„ce. Teraz trzeba zaparkowć pojazd i dalej już tylko na piechotÄ™. Wulkan oddzielony jest w sposób naturalny, gdyż dojeżdza siÄ™ na pÅ‚askowyż i po przejÅ›ciu przez furtkÄ™ trzeba zejść okoÅ‚o 200 m w dóÅ‚ po stromych schodach. Ta furtka odgrywa ważnÄ… rolÄ™ w kontrolowaniu dostÄ™pu do wulkanu w przypadku zÅ‚ej pogody czy groźby erupcji. Aby dojść do dużego krateru trzeba odbyć niezłą wycieczkÄ™, która w obydwie strony zamuje okoÅ‚o 5 godzin. Idzie mnóstwo ludzi, niekoniecznie mÅ‚odych i sprawnych.

Chodzenie po lawie nie należy do najprzyjemniejszych, gdyż kamienie obsuwajÄ… siÄ™ spod nóg przez caÅ‚y czas. Na górze ludzie robiÄ… sobie zdjÄ™cia na samym skraju krateru, nie baczÄ…c na ostrzeżenia i białą liniÄ™, wyznaczajÄ…cÄ… dokÄ…d można siÄ™ zbliżyć. Po obfotografowaniu wszystkiego usiedliÅ›my na chwilÄ™ i... poczuÅ‚am tÄ…pniÄ™cie. Janusz też. DookoÅ‚a żadnej reakcji, towarzystwo siÄ™ posila, opala, robi zdjÄ™cia. PostanowiliÅ›my, że lepiej zarzÄ…dzić odwrót. Nie minęło póÅ‚ godziny naszego schodzenia w dóÅ‚ i nadleciaÅ‚ helikopter żandarmerii francuskiej ogÅ‚aszajÄ…c coÅ› ważnego, oczywiÅ›cie tylko po francusku. Jest zagrożenie wybuchem wulkanu i zarzÄ…dzono caÅ‚kowitÄ… ewakuacjÄ™.

Część ludzi zostaÅ‚a odwieziona na pÅ‚askowyż przez helikopter, uwijajacy siÄ™ jak pracowita pszczoÅ‚a. My doszliÅ›my na wÅ‚asnych nogach. MiaÅ‚am strasznÄ… ochotÄ™ na tÄ™ przejażdzkÄ™ za darmo, ale nie byliÅ›my pewni czy zabiera wszystkich czy może tylko tych sÅ‚abszych. A wystarczyÅ‚o poczekać w miejscu wyznaczonym do lÄ…dowania i każdy mógÅ‚ być zabrany. Gdy bylismy już na pÅ‚askim, odwóciÅ‚am gÅ‚owÄ™, a z wierzchoÅ‚ka krateru unosiÅ‚ siÄ™ siÄ™ biaÅ‚y dym. Za nastÄ™pne póÅ‚ godziny wulkan wybuchÅ‚. Nie byÅ‚a to wielka erupcja, ale fakt że byliÅ›my na samym wierzchoÅ‚ku na godzinÄ™ przed wybuchem, dodaÅ‚ niecodziennoÅ›ci naszej ostatniej wycieczce.

Na drugi dzieÅ„, już w samolocie zabaczyÅ‚am zdjÄ™cia z wybuchu, zrobione z helikoptera, lawa wytrysnęła i wylaÅ‚a siÄ™ do wnÄ™trza dużego krateru, niedaleko od miejsca, z którego podziwialiÅ›my wulkan, bÄ™dÄ…c na górze.

Tekst i zdjÄ™cia: Mariola PaweÅ‚czyk, RPA, 12 lutego 2010 r. żródÅ‚o: PAP Polonia dla Polonii


Tekst i zdjęcia znajdują się w ostatnim wydaniu gazetki "To i Owo", rozsyłanej elektronicznie.

To i Owo: Magazyn dla każdego i o wszystkim

mariola@africablue.co.za .