czcionka normalna czcionka +1 czcionka +2
Dzisiaj jest sobota, 04 luty   
Wyślij kwiaty Wyślij kwaity

Lwów prosto z powieści 21/06/2010

Lwów prosto z powieści

Najbardziej interesujÄ… mnie wilgotne zauÅ‚ki, w których czai siÄ™ zbrodnia i wystÄ™pek - mówi „Wprost" o swojej najnowszej książce pisarz Marek Krajewski. GÅ‚ówni bohaterowie „Erynii" to komisarz policji Edward Popielski i... Lwów. Miasto tajemnic, Å‚yczakowskich batiarów i knajpianych rozmów w baÅ‚akowej gwarze.
- Stąd pochodzi moja mama, pamiętam też opowieści wuja o mieście, a nieżyjąca babcia śpiewała mi w dzieciństwie kresowe kołysanki. Sam po raz pierwszy wybrałem się do Lwowa trzy lata temu. I wtedy się w nim zakochałem - opowiada Krajewski.

Wojna mimo sowieckiej i niemieckiej okupacji obeszÅ‚a siÄ™ z miastem bardzo Å‚askawie (zupeÅ‚nie inaczej niż w wypadku niemieckiego Breslau, w którym Krajewski umieÅ›ciÅ‚ akcjÄ™ cyklu powieÅ›ci o Eberhardzie Mocku). Dzisiejsze ukraiÅ„skie miasto wciąż bardzo przypomina polski Lwów z 1939 r. W centralnym punkcie miasta nadal stoi na pomniku Adam Mickiewicz. SwojÄ… drogÄ…, ciekawe, czy gdyby historia potoczyÅ‚a siÄ™ inaczej, Polacy zostawiliby na przykÅ‚ad w Kijowie pomnik Bohdana Chmielnickiego? ZmieniÅ‚y siÄ™ jedynie nazwy budynków i ulic. „Erynie" mogÄ… zatem być także dziÅ› punktem wyjÅ›cia do wÄ™drówki po mieÅ›cie z kryminalnÄ… zagadkÄ… w tle.

Stary Rynek. (Krajewski mówi o maÅ‚ym miejscu niedaleko koÅ›cioÅ‚a Jana Chrzciciela i ul. Å»óÅ‚kiewskiej - to opis tego miejsca jest na poczÄ…tku książki,a nie jak pisaÅ‚am wczeÅ›niej lwowskiego wÅ‚aÅ›ciwego Rynku, jednak nie mam inf., przy jakiej ulicy siÄ™ ten Stary Rynek znajdowaÅ‚ kiedyÅ› i przy jakiej znajduje siÄ™ dziÅ› - stara nazwa siÄ™ ponoć ostaÅ‚a. Poniżej zmieniÅ‚am tekst tak, żeby zrobić przejÅ›cie i wspomnieć też o wÅ‚aÅ›ciwym lwowskim Rynku).

„Poblask jutrzenki wdzieraÅ‚ siÄ™ pomiÄ™dzy budy z barszczem i pierogami a baÅ„ki z mlekiem niesione przez żydowskiego handlarza miÄ™dzy renesansowymi i gotyckimi budynkami". Taki pejzaż Starego Rynku o Å›wicie jawi siÄ™ czytelnikowi na jednej z pierwszych kart powieÅ›ci. DziÅ› wÄ™drowiec raczej nie znajdzie w tamtym miejscu bud z jedzeniem. Skosztuje za to lokalnych specjaÅ‚ów w knajpkach znajdujÄ…cych siÄ™ we wÅ‚aÅ›ciwym lwowskim Rynku, otoczonym czterdziestoma czteroma zabytkowymi kamienicami. Jednak podkomisarz Franciszek Pirożek, jadÄ…cy o Å›wicie chevroletem na ul. Å»óÅ‚kiewskiego, wiedziaÅ‚ już o tragedii, która niedÅ‚ugo wprowadzi panikÄ™ wÅ›ród mieszkaÅ„ców Lwowa i nie cieszyÅ‚y go piÄ™kne widoki. Zapewne nie ucieszyÅ‚aby go też architektura XIV - wiecznego Rynku, który wraz ze starówkÄ… figuruje dziÅ› na LiÅ›cie Åšwiatowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Nie uÅ›miechnÄ…Å‚by siÄ™ też na widok renesansowej Czarnej Kamienicy (Rynek 4) z XVI wieku projektu Piotra Barbona. I nie zrobiÅ‚by na nim wrażenia park Wysoki Zamek, którego od Rynku dzieli póÅ‚godzinny spacer. Zarówno kamienica - uważana za jeden z najcenniejszych zabytków polskiej architektury XVI w. jak i ruiny gotyckiego zamku na wzgórzu z kopcem Unii Lubelskiej, skÄ…d doskonale widać panoramÄ™ Lwowa, wciąż sÄ… dumÄ… miasta.
wiÄ™cej na:www.wprost.pl Numer: 22/2010 (1425) Autor: Marta Wróbel