Madera - luksus w stylu retro 02/03/2010
Można tu szukać typowych wakacyjnych rozrywek. Tylko po co, skoro wyspa oferuje coÅ› ekstra - splendor odpoczynku, którego zażywali cesarzowa Sissi, Churchill i PiÅ‚sudski. Na MaderÄ™ trzeba przyjechać na tydzieÅ„ i zaÅ‚ożyć, że siÄ™ tu wróci. Aby siÄ™ nie spieszyć z oglÄ…daniem atrakcji. Inaczej czar pryska i robi siÄ™ turystyczna sieczka.
Niech nikogo nie zmylÄ… rankingi branży turystycznej. ReklamujÄ… wyspÄ™ jako rajskie zimowisko dla bogatych staruszków. Ci spÄ™dzajÄ…cy zimÄ™ na Maderze noszÄ… trekkingowe buty, wiatrówki i trzymajÄ… w rÄ™kach kijki do nordic walking. A nocujÄ… w luksusowych hotelach ze spa.
WÄ™drówki dobrze oznakowanymi szlakami to zapierajÄ…ce dech w piersiach widoki skalistego wybrzeża, cudownych odmian roÅ›linnoÅ›ci, gdzie orchidee czy mimozy rosnÄ… dziko na zboczach. Bo najwiÄ™kszym skarbem wyspy jest klimat. Atmosfera wiecznej wiosny sprawia, że przybyszom nastrój poprawia siÄ™, jeszcze zanim coÅ› zrobiÄ…, zobaczÄ… czy zjedzÄ…. To wÅ‚aÅ›nie on sprawiÅ‚, że od XIX wieku zaczÄ™li zjeżdżać tu bogaci Europejczycy skuszeni sÅ‚awÄ… Madery jako uzdrowicielki chorób pÅ‚ucnych. Ważne jest też jej poÅ‚ożenie - stosunkowo blisko Europy, niespeÅ‚na 1000 km od portu w Lizbonie. Pierwsze przewodniki turystyczne zachwalaÅ‚y zresztÄ… tÄ™ wyspÄ™ jako „raj w zasiÄ™gu rÄ™ki".
PoczÄ…tkowo goÅ›cie zatrzymywali siÄ™ w domach prywatnych. Nawet dziÅ›, spacerujÄ…c starymi uliczkami stolicy wyspy Funchal, można zazdroÅ›cić dawnym kuracjuszom wypoczynku w Å›ródziemnomorskich willach otoczonych ogrodami botanicznymi. Na szczęście także nowe hotele respektujÄ… tradycyjny styl budowania i po poÅ‚ożeniu biaÅ‚ych tynków nie widać już, czy w Å›rodku kryje siÄ™ beton, czy miejscowy bazalt.
Trzeba koniecznie siÄ™ zaopatrzyć w koszyk na owoce i wazon z ludowej ceramiki. Bez tego wizyta w hali targowej w Funchal bÄ™dzie udana tylko w poÅ‚owie. Tu odmiany orchidei kupuje siÄ™ w wiÄ…zkach i trudno im siÄ™ oprzeć, a wszystkich gatunków i krzyżówek owoców na pewno nikt nie zdoÅ‚a spróbować na miejscu. Sama hala z XIX wieku z patio i arkadami dekorowanymi malowanymi kaflami azulejos trochÄ™ przypomina arabskie suki, a trochÄ™ targ w Marsylii. Kwiaciarki w pasiastych spódnicach sÄ… przyzwyczajone do turystów, którzy sprawdzajÄ… palcem, czy oszaÅ‚amiajÄ…ce roÅ›liny sÄ… żywe, czy też przyjechaÅ‚y z fabryki w Chinach. Tu bardzo Å‚atwo wyobrazić sobie spacerujÄ…cÄ… cesarzowÄ… Sissi, która osobiÅ›cie wybieraÅ‚a owoce (wÅ‚aÅ›ciwie nie jadÅ‚a nic innego).
Przed obiadem warto spróbować dwóch atrakcji transportowych Funchal: nowoczesnej i tradycyjnej. Miasteczko poÅ‚ożone jest w wÄ…skim gardle wÄ…wozu i z czasem rozprzestrzeniÅ‚o siÄ™ na okoliczne wzgórza. NajsÅ‚ynniejsze z nich, Monte, z wyniosłą sylwetkÄ… barokowego sanktuarium Naszej Pani (Nossa Senhora do Monte), niegdyÅ› kusiÅ‚o sanatoryjnym klimatem niczym czarodziejska góra z powieÅ›ci Tomasza Manna. Dla miejscowych transportowanie w górÄ™ i w dóÅ‚ kuracjuszy byÅ‚o niegdyÅ› nie lada wyzwaniem. Pod górÄ™ wożono ich w hamakach rozciÄ…gniÄ™tych miÄ™dzy woÅ‚ami, a w dóÅ‚ „spÅ‚awiano" saniami na pÅ‚ozach. Teraz najwygodniej dojechać tu kolejkÄ… linowÄ…, a zjechać na sankach. Warto wpaść na kieliszek madery do barku kierujÄ…cych saniami Maderczyków, u stóp koÅ›cioÅ‚a na Monte.
oprac.JC HappySenior.pl













Kultura
Polska - podróże





