USA: Opowieść o polskim Paryżu 24/08/2010
Kiedy dawno temu po raz pierwszy przyjechaÅ‚am do Paryża, mieszkaÅ‚am niedaleko rue des Ecoles. Tam mieÅ›ci siÄ™ College de France, w którym Adam Mickiewicz wykÅ‚adaÅ‚ literaturÄ™ sÅ‚owiaÅ„skÄ…. Nieopodal jest ulica Seine. Tam Mickiewicz mieszkaÅ‚ . Tam napisaÅ‚ "Pana Tadeusza" i "KsiÄ™gi Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego". Przed kamienicÄ… jest tablica upamiÄ™tniejÄ…ca "poetÄ™, który urodziÅ‚ sie na Litwie ale pisaÅ‚ po polsku". OdwiedzaÅ‚am Hotel Lambert poÅ‚ożony nad brzegiem Sekwany. To miejsce znane byÅ‚o dobrze polskim wychodźcom tzw. Wielkiej Emigracji XIX w.
BÄ™dÄ…c na lewym brzegu Sekwany szÅ‚am na Saint Germain des Pres, i wstÄ™powaÅ‚am zawsze do najstarszego koÅ›cioÅ‚a Paryża. W jednej z kaplic, jest grobowiec kròla Jana Kazimierza. ObroniÅ‚ PolskÄ™ przed szwedzkim potopem ale po wojnie abdykowaÅ‚, by znaleźć spokój w ciszy zakonnego życia.
W innym miejscu Paryża, na eleganckim placu Vendome w domu pod numerem 12 czas jakiś mieszkał Fryderyk Chopin. Tam też zmarł.
Niedaleko paryskiej Sorbony jest dawne mieszkanie Marii i Pierre,a Curie. Podczas swych paryskich wÄ™dròwek nie pominęłam naturalnie Panteonu, narodowej nekropolii Francuzów. 21 kwietnia 1995 roku zÅ‚ożono tu prochy Marii SkÅ‚odowskiej-Curie. Jest pierwszÄ… i chyba do tej pory jedynÄ… kobietÄ…, która spoczęła w tym miejscu, symbolizujÄ…cym wielkość Francji.
Wiele jest Å›ladów po Polakach, którzy we Francji znaleźli swój dom. W koÅ›ciele Saint Severin jest obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Tam polscy uchodźcy szukali pocieszenia i Å‚agodzili swe nostalgie. Tam bywaÅ‚ Mickiewicz i TowiaÅ„ski , który nota bene przywiòzÅ‚ ten obraz. Czy polscy emigranci żyli w zgodzie i przyjaźni? O atmosferze emigracyjnej wyraziÅ›cie napisaÅ‚ Mickiewicz w Epilogu "Pana Tadeusza":
O tym-że dumać na paryskim bruku,
Przynosząc z miasta uszy pełne stuku
PrzeklÄ™stw i kÅ‚amstwa, niewczesnych zamiarów,
Zapóźnych żalów, potÄ™pieÅ„czych swarów!
Biada nam zbiegi, żeśmy w czas morowy
Lękliwe nieśli za granicę głowy.
(...)
Gdy w niebie nawet nadziei nie widzÄ…!
Nie dziw, że ludzi, świat, siebie ohydzą,
Że utraciwszy rozum w mękach długich,
Plwają na siebie i żrą jedni drugich!
Kiedy czytam ten fragment "Epilogu" zadajÄ™ sobie pytanie, czy nasz narodowy Wieszcz pisaÅ‚ to także z myÅ›lÄ… o dzisiejszych już wolnych ale ciÄ…gle skÅ‚óconych Polakach, o "żrÄ…cych jedni drugich" i w Kraju i na emigracji?
c.d.n.
Ryszarda L. Pelc, USA, 21 sierpnia 2010 r.
żr.PAP Polonia dla Polonii













Kultura
Polska - podróże




