seniorzy
Dzisiaj jest, 24 kwietnia 2024
Warszawawww.booked.net
-7°C
Śnieg
A
A
A
Święty
close
Spacer z Sokratesem
Spacer z Sokratesem
Powrót
19.02.2023 / Spacer z Sokratesem
Umykająca Filozofia. cz 1. „Przyjaciół poznaje się w biedzie” i cz.2 „Różne drogi”

Od redakcji: "Umykająca Filozofia", to nowy, weekendowy, cykl artykułów, autorstwa Kamila Wojtowicza - czyli rozważania i przemyślenia  autora, zapisane w formie krotkich rozprawek o życiu i przyjętych "prawdach oczywistych". 


 

„Przyjaciół poznaje się w biedzie”

 

„Przyjaciół poznaje się w biedzie” – cóż to za brednie! Każdy, o ile jest w lepszej sytuacji od drugiego i ma chęci to może mu pomóc nawet małym nakładem pracy i środków. Nie jest to żaden problem, a wręcz przeciwnie- przyjemność. Pomagając innym czujemy się ważni, potrzebni, dobrzy i podnosi nam to samoocenę. Nie mówię oczywiście że pomoc słabszym jest zła, ale stwierdzam fakt, że pobudki które nas pchają ku niej mają często wątpliwą naturę moralną.

 

A przyjaciel który jest szczęśliwy? To jest dopiero problem! Szczególnie jeśli nam samym się nie układa. Człowiek niestety jest istotą samolubną i jeśli komuś wiedzie się lepiej to często mu zazdrości bądź obwinia go o nieuczciwe zdobycie przedmiotu szczęścia. Boimy się tego przyznać, ale często zazdrościmy. Zazdrościmy z irracjonalnych powodów i nie potrafimy się cieszyć z tego że inni się cieszą. 

 

Bardzo ciężko w życiu jest uporać się z własnymi słabostkami, lecz zawsze trzeba pamiętać, że odbierając innym szczęście, narażamy się na to samo z ich strony. A przecież w życiu jest tak mało prawdziwego szczęścia i wszyscy chcemy być szczęśliwi! Dlatego prawdziwą mądrością jest umieć cieszyć się ze szczęścia przyjaciela.

 

***           ***           ***

Różne drogi”

Kochamy oceniać innych, szczególnie ich błędy i złe decyzje. To takie przyjemne, czuć że ktoś jest jednak od nas gorszy, że ktoś czasem na pozór lepszy od nas też popełnia błędy. Jednak rzadko zadajemy sobie pytanie: „Czy to co on robił było celowe?” Gdy je zadamy pojawia się ogromny problem, bo po chwili możemy dojść do wniosku, że to co dla nas jest błędem i głupotą, dla tego człowieka może być jak najlepszą decyzją.

 

Wszyscy się od siebie różnimy. Jesteśmy inni na wielu płaszczyznach i w różnym stopniu. Każdy ma swoje własne cele i swoje wartości. To co dla jednych wydaje się głupie i bezwartościowe, dla innych jest wzniosłe i święte. Nie ma ogólnoludzkiego sacrum- każdy ma swoje własne.

 

Przychodzi mi tu na myśl postać Goesbecka z „Komedii ludzkiej” Balzacka. Jest to człowiek na pozór jałowy, typowy sknera, nieludzka maszyna do zdobywania pieniędzy. Jednak po bliższym poznaniu tego bohatera można się bardzo zdziwić. Okazuje się, że ten lichwiarz w pewnym sensie żyje pełnym życiem! Pomimo że mieszka i żyje w ascetycznych warunkach a i jego samego można by bez problemu nazwać ascetą, to żyje życiem innych. Zna sekrety swoich dłużników, ich namiętności, cele, miłostki i słabostki. Jest mędrcem w pewnym znaczeniu tego słowa. Jednak wydaje się bardzo dziwnym mędrcem. W końcu jego życie głównie obraca się wokół pieniędzy i władzy, a postać stereotypowego mędrca jak wiadomo gardzi nimi. Goesbeck jest jednak mędrcem nie tylko dlatego że za młodu zwiedził wiele państw czy dlatego że rozumie ludzi i potrafi nimi manipulować. Jest mędrcem dlatego, że wie czego chce. Chce pieniędzy i władzy nad ludźmi z nimi związanej – zna sam siebie.

 

Dla większości ludzi Goesbeck może się wydawać tylko karykaturalnym sknerą jednak jest osobą która robi to co kocha w życiu, pomimo tego że dla innych może się to wydawać bezsensowne. Pamiętajmy, że wielu ludzi dąży do celów których nie rozumiemy – to nie znaczy że są głupi czy śmieszni. Może to oni właśnie są mądrzy, bo dążą do tego co daje im szczęście?

 

Aut.: Kamil Wojtowicz

 


Obraz Annie Spratt z Pixabay

Top

Strona korzysta z plików "cookie" w celu realizacji usług zgodnie z Regulaminem. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.

Akceptuję